Ryzykowne kredyty

Prawda jest taka, że w przypadku kredytów udzielanych w walutach obcych w niczym nie pomoże kalkulator rat. To kredyty obarczone największym ryzykiem zarówno z punktu widzenia banku jak i kredytobiorcy. Bank nie może zagwarantować klientowi, iż jego miesięczna rata wynosić będzie daną ilość pieniędzy przez cały okres. Od tego zależy bowiem jak przedstawia się w danym momencie sytuacja na kursach walut. Osłabienie złotówki względem waluty, w której udzielono nam kredytu może oznaczać, iż rata kredytu wzrośnie z dnia na dzień, nawet o bardzo spore kwoty. Dodatkowo w kwestii banków jest też ustalanie spreadu - to banki wykorzystują najczęściej na swoją korzyść. Tłumacząc najprościej, spread to różnica pomiędzy kursem waluty ustalanym przez Narodowy Bank Polski, a kursem który ustala bank i który dotyczy kredytobiorcę, jako klienta danego banku. Bardzo wiele razy spotykaliśmy się z intencjonalnym zawyżaniem przez bank spreadu. Zmieniły się co prawda przepisy, które pozwalają kredytobiorcom na spłatę raty bezpośrednio w walucie, co daje możliwość kupienia jej gdzie indziej - jednak niewiele osób skorzystało z takiej możliwości pomimo wysokiego spreadu w swoim banku.

Pożyczki internetowe?

Nie tylko banki udzielają pożyczek finansowych - mogą to robić także inne instytucje, a nawet osoby prywatne. Ostatnio bardzo agresywny atak na rynek kredytów przeprowadziły instytucje parabankowe, które jako pole bitwy wybrały internet. Pewnie każdy z Was przeglądając strony internetowe natknął się na reklamy, według których możliwe jest zaciągnięcie pożyczki w internecie. Dodatkowo często kuszeni jesteśmy także tym, że w przypadku takich pożyczek nie jest sprawdzana nasza historia. Niestety bardzo wiele z takich firm to po prostu wyłudzacze pieniędzy. W jednym przypadku po skorzystaniu z zaciągnięcia pożyczki przez internet, do kredytobiorcy przyszła umowa oraz informacja, iż najpierw musi on ponieść koszt tysiąca złotych względem ubezpieczenia, a dopiero po uiszczeniu tej opłaty otrzyma swój kredyt. Pieniądze wpłacił - kredytu nie otrzymał. Bardzo często spotykamy się także, z portalami, które do rzekomego zaciągnięcia pożyczki wymagają rejestracji na stronie, która jest płatna. Po czasie taka strona najczęściej po prostu znika. Chociaż kalkulator kredytowy nie zawsze przemawia za ofertami banków, to jednak lepiej skorzystać z ich usług - jakie nie byłyby warunki, są to instytucje znacznie bardziej godne zaufania.


Przydatne aplikacje

Amerykańska witryna internetowa zajmująca się rynkiem aplikacji internetowych opublikowała niedawno ranking najbardziej przydatnych aplikacji. Ranking powstał na bazie ilości użytkowników, która skorzystała z danej aplikacji. Czego zatem najczęściej szukamy w internecie? Być może to zadziwiające, ale na pierwszym miejscu w tym rankingu znalazły się aplikacje prezentujące prognozy pogody. Na drugim miejscu znalazły się rozkłady jazdy komunikacji miejskiej. Wychodzi na to, iż zanim udamy się gdzieś komunikacją miejską, to najpierw musimy sprawdzić jaka będzie pogoda. Na trzecim miejscu znalazł się kalkulator kredytów. Z uwagi na kryzys ludzie zaczęli bardziej ostrożnie podchodzić do wszelkich kredytowych ofert bankowych. W związku z tym kalkulator kredytów obliczający miesięczną ratę oraz całkowity koszt kredytu stał się tak popularny. Strona prezentowała będzie podobne rankingi w okresie co miesięcznym, dzięki czemu będziemy mogli sprawdzać jak zmieniają się nasze upodobania. A czego wy szukacie w internecie?

Rośnie ilość dłużników

Kryzys gospodarczy namieszał nie tylko w naszych portfelach, ale także w nastawieniu banków do swoich klientów. W czasach kryzysu znacznie więcej ludzi ma bowiem problemy ze spłatą kredytów - to zrozumiałe z punktu widzenia kredytobiorcy, który stracił pracę, bądź był zmuszony zamienić ją na gorzej płatną. Dodatkowo banki na czas kryzysu zawsze zaostrzają politykę kredytową - znacznie bardziej rygorystycznie podchodzą do obliczania zdolności kredytowej, a dodatkowo wiele ofert staje się tak mało opłacalnych, że zaciągając taki kredyt kalkulator wyraźnie podpowiada nam, żeby jednak tego nie robić. Banki inaczej zaczęły podchodzić także do dłużników. Wcześniej dłużnik przez wiele miesięcy mógł liczyć na to, że pomimo nie płacenia rat bank będzie cierpliwy. Obecnie te kilka rat wystarczy, aby bank wypowiedział umowę i przekazał dług do windykacji. W ostatnim roku do windykatorów trafiło ponad 30 procent więcej długów niż w latach wcześniejszych - dla firm windykacyjnych kryzys jest zatem polem do popisu i udowodnienia swoich możliwości.

Spada wartość kredytów samochodowych

W roku 2009 drastycznie spadła ilość udzielanych kredytów samochodowych. Może wydawać się to interesujące zważając na fakt, iż według danych w 2009 roku kupiliśmy dosłownie kilka samochodów mniej niż w roku 2008. Czyżby zatem w roku 2009 więcej samochodów zostało kupionych za gotówkę? Ostatnio opublikowane zostały wyniki sprzedaży kredytów samochodowych w ostatnim kwartale poprzedniego roku. Wszystkie banki udzielające takich kredytów zanotowały kolejne spadki. Najmniejszy spadek odniósł Toyota Bank, jednak wśród wszystkich banków i tak bank ten udzielił kredytów o łącznej najmniejszej wartości. Największe spadki dotknęły Volkswagen Bank Polska - w ostatnim kwartale 2009 roku bank udzielił kredytów o wartości zaledwie 60 mln złotych. We wcześniejszych kwartałach liczba ta przekraczała 100 milionów, czasem dochodząc nawet do 200 milionów. Warto jednak zanotować, że kryzys tak jak na inne segmenty, wpłynął także na kredyty samochodowe. Kalkulator kredytu wykazał, że wiele ofert z 2009 roku było znacznie gorszymi ofertami, niż przykładowo te z roku poprzedniego.